Nazad da Antalohii
Bielaruska
Larysa Hienijus^
Kali ciabie, mily, Kraina paklic^a
za rodny zmahacca paroh,
to sumu nia budzie w mianie na ablic^y,
ni strachu nia budzie w hrudzioch.
Dziavoc^aje serca w chvilinie tak vaz^naj
nikoli tady nia zdryhnie,
a budu nia mien's^ za ciabie ja advaz^naj,
kab sily dadaci tabie.
Bo serca dziawc^yny pad kuz^alem tonkim,
jak i serca najleps^ych synow,
haryc' to-z^ kachan'niem dla rodnaj staronki
i spadc^yny nas^ych dziadow.
Ty pojdzies^ u boj, a ja pluh pakiruju,
kania nakarmlu, napaju,-
i tak abaronim, zasiejem, zbudujem
Bielarus' darahuju svaju.
Bo hetak, jak strel'by i kuli jak zvonkaj,
jak siniaje stali miac^a,
zawsiody patrebna dla nas^aj staronki
advaz^nych chlapcow i dziawc^at.
Nazad da Antalohii